Gwiezdne Wojny i Związki z Cannabis - Death Star Grinder - Paradise SeedsNiech Moc będzie z Tobą w tym miesiącu, jako że na całym świecie 4 maja obchodzone jest święto najbardziej legendarnej serii filmów, Gwiezdnych Wojen. Przez lata większość z nas w biurze Paradise Seeds z przyjemnością zapalało swój własny świetlny miecz, aby cieszyć się wieczorem w towarzystwie ekipy z Gwiezdnych Wojen. W tym miesiącu poprosiliśmy naszego konopnego specjalistę filmowego, Jaspera Rascala, aby poszukał związków pomiędzy Gwiezdnymi Wojnami i cannabis.

Pozdrowienia, moi padawanie! Rebelianci z Planety Paradise spytali “czy to prawda, że cannabis miała wpływ na Gwiezdne Wojny?”. Zanim zacznę, chciałbym poinformować was, że wszystkie poniższe opinie są moimi własnymi przemyśleniami! ALE! Od dawna wierzę, że Gwiezdne Wojny na wiele sposobów odzwierciedlają kulturę konopną – i nie mówię tylko o oczach Yody jak po ściągnięciu dobrego bonga! Zobaczmy, co w trawie piszczy:

1) Gwiezdne Wojny, Konopie i Kontrkultura:

Tym z nas, którzy wychowali się na Gwiezdnych Wojnach, często trudno jest wyjść poza ramy naszych ulubionych scen i postaci. Jednakże, w kontekście historii kinematografii, wypuszczony w 1977 oryginał mocno odzwierciedla ówczesną kontrkulturę. Opowiadając o swojej książce, How Star Wars Conquered the Universe, pisarz Chris Taylor powiedział New York Magazine: “Gwiezdne Wojny to dzieło zawierające wszystko, co działo się w latach siedemdziesiątych, również poszukiwanie znaczenia i siły wyższej, które odbywało się na poziomie społeczeństwa… To było takie poczucie <>”. Taylor sugeruje, że ideały hippisowskie i halucynogenne właściwości książek o Don Juanie Carlosa Castanedy miały wkład w “duchowy” wymiar filmu oraz przyczyniły się do tego, że film został wypuszczony, kiedy współczynnik używania marihuany wśród studentów było bardzo wysokie.

2) Gwiezdne Wojny, Konopie i Kultura Palenia:

Jeśli jesteś palaczem konopi pewnie byłeś zmuszony do spędzenia sporej części swojego życia towarzyskiego kręcąc się w podejrzanych miejscach czekając na dilera, lub też uczestnicząc w kilku dzikich melanżach wypełnionych barwnymi osobowościami. Możesz więc z łatwością rozpoznać elementy słynnej Tatooine, nie wspominając o zakręconym pałacu Jabby. Zadymiony, z nerwową atmosferą, wypełniony renegatami i typami spod ciemnej gwiazdy – wiesz, o co chodzi! No i znajdź mi jakiegokolwiek palacza konopi, który nigdy nie próbował sztuczek umysłowych Jedi, zatrzymany przez gliniarzy z towarem w samochodzie…

3) Gwiezdne Wojny, Konopie i Sojusz Rebeliantów

Gwiezdne Wojny i Związki z Cannabis - Storm Troopers - Paradise SeedsOK, przyjrzyjmy się kilku miejscom spotkań rebeliantów w serii Gwiezdne Wojny. Rozejrzyj się po pokoju, w którym rebelianci przygotowują się do zamachy na Gwiazdę Śmierci, zarówno w Nowej Nadziei, jak i Łotr 1. Zobaczysz tęczową koalicję różnych kolorów, płci, a nawet pieprzonych gatunków! I znów, wracając do lat siedemdziesiątych, kiedy wielu ludzi nadal miało negatywne wspomnienia z wojny w Wietnamie, niektórzy sugerowali, że Imperium było oparte o Amerykę Nixona, natomiast obrazowość zainspirowana erą nazistowską. Patrzcie na to w tych niepewnych czasach, Imperium może podnieść się jeszcze raz…

4) Gwiezdne Wojny, Konopie i Paradise Seeds

I już na sam koniec, pozwólcie, że przedstawię Wam związek z Paradise Seeds w tej całej mieszance! Oprócz tego, że Luc Paradise (Mistrz Luc!) jest mistrzowskim hodowcą, mamy oczywiście legendarną, potężną i pełną smaku indicę od Paradise Seeds Sensi Star - które jest połową z bardzo popularnego szczepu Death Star, który powstał w USA we wczesnych latach 2000.

May the 4th be with you!